Hanna Przybylska
Przewodnik po ubezpieczeniach
Blog

Poszkodowani nadal mają problem z otrzymaniem zwrotu kosztów wynajmu pojazdu zastępczego

Spawa refundacji kosztów wynajmu pojazdu zastępczego wciąż budzi wiele emocji i kontrowersji. Ubezpieczyciele próbują oszczędzić na wypłatach z tego tytułu, wahających się w granicach 3-4 tys. Zł. Inwencja i pomysłowość niektórych TU przekracza dopuszczalne granice, bo jak inaczej można skomentować zaoferowanie roweru zamiast zastępczego auta?

Niestety okazuje się, że zaspokojenie roszczeń tego typu wymaga w większości przypadków kierowania sprawy na drogę sądową. Tylko w jednym wydziale Sądu Rejonowego w Warszawie na rozpatrzenie czeka ponad 300 takich spraw, a w skali kraju liczba ta może sięgać kilkudziesięciu tysięcy.

Główną kwestią jest utrata możliwości korzystania z rzeczy wskutek jej zniszczenia lub uszkodzenia, co stanowi szkodę majątkową.

Z punktu widzenia ubezpieczycieli duża liczba wnoszonych roszczeń jest bezzasadna. Odmowy dotyczą najczęściej sytuacji, kiedy możliwe było poruszanie się komunikacją publiczną. Sporne są również kwestie okresu najmu. Bardzo duża liczba skarg wpływa wciąż do Rzecznika Ubezpieczonych, wobec czego instytucja ta sporządziła szczegółowe opracowanie, jako swoje stanowisko.

Orzecznictwo sądów powszechnych wskazuje, że pozbawienie możliwości korzystania z własnego samochodu w okresie, kiedy jest on naprawiany wymaga poniesienia wydatków z tytułu wypożyczenia pojazdu zastępczego i jak najbardziej mieści się w pojęciu szkody, która objęta jest ochroną ubezpieczeniową. Potrzeba posiadania samochodu w życiu codziennym nie jest żadnym luksusem, a więc dlaczego poszkodowany miałby tracić czas na poruszanie się komunikacją publiczną. Tak samo nie ma podstaw, aby uzależniać zasadność wynajmu auta zastępczego faktem prowadzenia działalności gospodarczej.


Porównaj najlepsze lokaty
Ranking lokat

Porównaj najlepsze konta oszczędnościowe
Ranking kont oszczędnościowych
This entry was posted in Bez kategorii and tagged , , . Bookmark the permalink.

Comments are closed.